Błędy mediów w jednym miejscu dodawaj, oceniaj, komentuj
Zagłosuj
-4
Lament nad niezależnością URE kliknij tutaj, aby zobaczyć artykuł
Redaktor Andrzej Kublik w felietonie "Rząd to czy Urząd Regulacji Energetyki" napisał:

"Ale taryfy na gaz dla gospodarstw domowych pozostaną co najmniej kilka lat i dlatego rząd popełnia fatalny błąd, podważając niezależność URE, tego strażnika ładu w energetyce."

Autor porównuje wcześniej sytuację Urzędu Regulacji Energetyki do prokuratury, pisząc, że gdyby premier sugerował wydanie określonej decyzji prokuratorowi, tak jak to zrobił w przypadku prezesa URE w sprawie taryfy gazowej, to budziłoby to powszechny sprzeciw.

Błędem jest jednak zrównywanie tych dwóch instytucji państwowych. Prokurator Generalny jest organem niezależnym od Rządu i odrębnym od administracji rządowej.

Natomiast prezes URE według ustawy - Prawo Energetyczne jest centralnym organem administracji rządowej, którego powołuje i odwołuje premier. Odwołanie nie jest obwarowane żadnymi warunkami.

Administracją rządową kieruje premier. Prawdą jest, że decyzję o taryfie może podjąć tylko prezes URE, jednak jeśli byłaby ona niezgodna z polityką rządu, Prezes Rady Ministrów miałby prawo go zdymisjonować. Nie można zatem mówić o żadnej niezależności organu na gruncie obecnych przepisów.

Odrębną sprawą jest to, czy takie rozwiązanie jest słuszne, jednak w obecnym stanie prawnym zarzucanie rządowi podważania niezależności URE wprowadza czytelników w błąd.

1 komentarzy

  1. Bartłomiej napisał 2012-12-04 09:30:54
    @macol - cenne i dobrze opisane "znalezisko". Oby więcej takich wpisów na MM. Pozdrawiam, Bartłomiej.

Dodaj komentarz