Błędy mediów w jednym miejscu dodawaj, oceniaj, komentuj
Zagłosuj
-1
Oliwa z oliwek - tautologia kliknij tutaj, aby zobaczyć artykuł
Oliwa to olej z oliwek, więc nie ma potrzeby dodawania, że jest z oliwek.

Monini - kolejny przykład producenta, który nieprawidłowo nazywa swój produkt.

8 komentarzy

  1. adam napisał 2012-07-16 10:44:38
    czy to tautologia czy pleonazm?
  2. Bartłomiej napisał 2012-07-17 11:44:47
    Wydaje mi się, że jednak tautologia:

    Pleonazmem nazwiemy powtórzenie części znaczenia jednego wyrazu w drugim. Takie powtórzenie w codziennej komunikacji jest błędem, ale w tekstach literackich może służyć konkretnym celom, np. hiperboli. np. najlepszy bestseller

    Tautologią nazwiemy powtórzenie całego znaczenia jednego wyrazu w drugim. Pojawia się najczęściej wtedy, gdy mówiący nie uświadamia sobie znaczenia użytych słów. Podobnie jak pleonazm jest wykorzystywana w tekstach literackich.
    np. poprawa i polepszenie zdrowia

    źródło: http://polszczyzna.blox.pl/2007/05/Pleonazm-a-tautologia.html

    1. adam napisał 2012-07-23 10:08:23
      ta jest
  3. Rafał napisał 2012-07-26 11:17:58
    Otóż w polszczyźnie znaczenie wyrazu "oliwa" wcale nie ukształtowało się tak jednoznacznie, jak sugeruje to Bartłomiej. Znaczenia słownikowe są następujące:
    1. przezroczysty tłuszcz uzyskiwany z owoców oliwki, wykorzystywany głównie w celach spożywczych;
    2. rzadziej: jakiś tłuszcz, olej;
    3. olej mineralny wykorzystywany do oliwienia mechanizmów takich jak silniki;

    Taki na przykład Tuwim pisząc "tłusta oliwa" na pewno nie miał na myśli oliwy z oliwek, bo tej nawet w II RP nie stosowano w parowozach.
    1. adam napisał 2012-07-26 15:40:39
      Czyli sugerujesz, że określenie "oliwa z oliwek" jest poprawne? Warto byłoby tą kwestię ostatecznie wyjaśnić.
      1. Rafał napisał 2012-07-26 17:49:02
        Pisząc poprzedni komentarz kierowałem się tylko intuicją i znaczeniami słownikowymi. Chwilę temu pogrzebałem więcej i znalazłem następującą regulację prawną:
        http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CONSLEG:2002R1019:20060711:PL:PDF

        Zgodnie z nią (szczególnie art 3) producent nie ma specjalnego wyboru i musi nazwać produkt spełniający określone kryteria właśnie określeniem "Oliwa z oliwek". Tak więc ewentualne pretensje można zgłaszać do prawodawców nie do producentów. Ewentualne mogłaby się wypowiedzieć komisja języka polskiego. Póki co jest to termin poprawny i umocowany w stosownych regulacjach. Oczywiście zgadzam się, że nie brzmi dobrze, ale wynika moim zdaniem z niejednoznaczności wyrazu "oliwa" w tradycyjnej polszczyźnie. Opcją kompromisową byłaby zmiana terminu na "olej z oliwek".
        Idę naoliwić rower :-)
        1. Rafał napisał 2012-07-26 17:59:52
          Jeszcze jedno.
          Doczytałem jeszcze parę fragmentów wskazanego wyżej rozporządzenia i prawodawca odróżnia w nim "oliwę z oliwek" od "oliwy z wytłoczyn z oliwek".
          Tak więc jest to też dodatkowa informacja dla konsumenta, czy oliwa powstała bezpośrednio z oliwek, czy z wytłoczyn.
          Ale po przemyśleniu zdecydowanie bardziej podobałby mi się olej z oliwek lub olej z wytłoczyn (tak jak w sporej chyba części innych języków europejskich). Wyraz "oliwa" moglibyśmy wówczas zostawić mechanikom, razem z towotem i innymi smarowidłami.
          Z tym że bez zmiany prawa się nie uda...
        2. Bartłomiej napisał 2012-09-26 09:51:52
          Cenne odkrycie - ta regulacja prawna. Rzeczywiście "rozgrzesza" to trochę producentów, ale z drugiej strony łatwo jest mi sobie wyobrazić, że wymaganą ustawowo informację umieszczaliby gdzieś małymi literami obok innych obowiązkowych informacji, a na etykiecie bądź materiałach reklamowych dawali tylko "oliwa". Dla mnie "oliwa z oliwek" to mimo wszystko jednak snobizm językowy opierający się o niewiedzę.

          Dzięki Rafale za dokładne zbadanie tematu.

Dodaj komentarz